Wielki Bój – Dzień 069

Jezus nie tłumaczy ich grzechów, ale wskazuje na ich skruchę i wiarę; ogłaszając przebaczenie, podnosi przed Ojcem i świętymi aniołami swoje poranione ręce, i mówi: „Znam ich po imieniu. Wypisałem ich na moich dłoniach”427. „Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony, sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże” (Ps 51,19). A do oskarżyciela swojego ludu mówi: „Niech cię zgromi Pan, szatanie, niech cię zgromi Pan, który obrał Jeruzalem! Czyż nie jest ono głownią wyrwaną z ognia?” (Za 3,2). Chrystus ubierze swoich wiernych we własną sprawiedliwość, aby przedstawić ich Ojcu jako „Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju” (Ef 5,27). Ich imiona pozostaną zapisane w księdze życia, a na ich temat napisano następujące słowa: „[B]ędą chodzić ze Mną w bieli, dlatego że są godni” (Ap 3,4). 

W ten sposób ostatecznie wypełni się obietnica nowego przymierza: „[O]dpuszczę (…) ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę”. „W owych dniach i w owym czasie — mówi Pan — będzie się szukać winy Izraela, lecz jej nie będzie, oraz grzechów Judy, ale się ich nie znajdzie” (Jr 31,34; 50,20). „W owym dniu latorośl Pana stanie się ozdobą i chwałą, a owoc ziemi chlubą i krasą ocalonych Izraela. I będzie tak, że kto pozostanie na Syjonie i ostoi się w Jeruzalemie, będzie nazwany świętym; każdy, kto jest zapisany wśród żywych w Jeruzalemie” (Iz 4,2-3). 

Dzieło badawczej fazy sądu i wymazywanie grzechów ma zakończyć się przed powtórnym przyjściem Pana. Ponieważ zmarli mają być sądzeni według tego, co jest zapisane w księgach, niemożliwe jest, aby grzechy ludzi zostały wymazane, zanim zakończy się sąd, na którym mają być rozpatrywane ich sprawy. Jednak apostoł Piotr wyraźnie stwierdza, że grzechy wierzących zostaną wymazane, kiedy nadejdą „od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa” (Dz 3,19). Kiedy zakończy się badawcza faza sądu, przyjdzie Chrystus, a wraz z Nim Jego zapłata, aby oddać każdemu według jego dzieła428. 

W służbie symbolicznej najwyższy kapłan dokonujący pojednania w imieniu Izraela wychodził i błogosławił zgromadzenie. Podobnie gdy Chrystus zakończy swoje dzieło pośrednika, „ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu” (Hbr 9,28), aby pobłogosławić oczekujący Go lud życiem wiecznym. Tak jak kapłan przenoszący grzechy ze świątyni wyznawał je na głowę kozła, Chrystus złoży je wszystkie na szatana, sprawcę grzechu i podżegacza. Kozioł niosący grzechy Izraela był odsyłany „do ziemi pustynnej” (Kpł 16,22); podobnie szatan niosący winę za wszystkie grzechy, do których popełnienia skłonił lud Boży, będzie przez tysiąc lat zamknięty na opustoszałej ziemi, a w końcu poniesie pełną karę za grzech w ogniu, który zniszczy wszystkich bezbożnych429. W ten sposób wielki plan odkupienia zostanie zrealizowany do końca poprzez ostateczne zlikwidowanie grzechu i wyzwolenie tych wszystkich, którzy zapragnęli porzucić zło. 

-294-

W czasie wyznaczonym na sąd — od zakończenia 2300 dni w 1844 roku — rozpoczęło się dzieło badania i wymazywania naszych grzechów. Wszyscy, którzy kiedykolwiek przyjęli imię Chrystusa, muszą przejść to badanie. Zarówno żyjący, jak i zmarli mają być ocenieni „na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach”430. Grzechy, za które nie pokutowano i których nie porzucono, nie zostaną przebaczone ani wymazane z księgi zapisów, ale będą świadczyć przeciwko grzesznikowi w dniu Boga. Niezależnie od tego, czy złe czyny zostały dokonane w świetle dnia czy w ciemnościach nocy, są one jawne i znane Temu, z którym mamy do czynienia. Aniołowie Boży byli świadkami każdego grzechu i zapisali go w nieomylnych rejestrach. Grzech może być ukrywany, można mu zaprzeczać, może być nieznany ojcu, matce, żonie, dzieciom i współpracownikom; nikt prócz winnych może nie być świadom niczego złego; jednak przed niebiańskimi istotami jest on całkowicie odsłonięty. Najgłębsze ciemności nocy, sekrety wszystkich sztuk zwodzenia nie wystarczą, aby ukryć choćby jedną myśl przed wiedzą Wiekuistego. Bóg posiada dokładny zapis każdej niesprawiedliwej sprawy i każdego nieuczciwego postępowania. Nie zmyli Go udawana pobożność. On nie myli się w swej ocenie charakteru. Ci, którzy mają zepsute serca, mogą oszukać ludzi, ale Bóg przenika wszystkie maski i czyta w każdym sercu. 

Jakże pełna powagi jest ta myśl! Każdy dzień odchodzący do wieczności wnosi swój bagaż zapisów do rejestrów nieba. Nigdy nie da się cofnąć raz wypowiedzianych słów i raz dokonanych czynów. Aniołowie zarejestrowali zarówno te dobre, jak i złe. Najpotężniejszy zwycięzca na ziemi nie jest w stanie cofnąć zapisu choćby jednego dnia. Nasze czyny, słowa, a nawet ukryte motywy — wszystkie mają swoją wagę, decydując o naszym szczęściu lub nieszczęściu. Chociaż my sami możemy o nich zapomnieć, one będą świadczyć na rzecz usprawiedliwienia albo potępienia. 

Podobnie jak z bezbłędną dokładnością powstaje na wypolerowanej płycie portret tworzony przez miedziorytnika, tak w księgach nieba nakreślany jest charakter. Jednak jak mało uwagi poświęca się temu zapisowi, który ma ukazać się przed oczyma niebiańskich istot. Gdyby mogła zniknąć zasłona oddzielająca świat widzialny od niewidzialnego i ludzie mogliby zobaczyć anioła zapisującego każde słowo i czyn, z którymi będzie trzeba jeszcze raz spotkać się na sądzie, jak wiele słów, które wypowiada się każdego dnia, pozostałoby niewypowiedzianych, jak wielu czynów by nie dokonano. 

Na sądzie rozliczony zostanie użytek, jaki zrobiono z każdego talentu, i to, jak wykorzystaliśmy powierzony nam przez niebo kapitał. Czy Pan, powracając, otrzyma swoją własność z nawiązką? Czy rozwijaliśmy powierzoną nam siłę rąk, serca i umysłu ku chwale Boga i błogosławieństwu świata? Jak wykorzystaliśmy nasz czas, pióro, głos, pieniądze, wpływ? Co zrobiliśmy dla Chrystusa w osobie ubogiego, cierpiącego, sieroty czy wdowy? Bóg uczynił z nas depozytariuszy swego świętego słowa; co zrobiliśmy ze światłem i prawdą, które zostały nam udzielone, aby skierować ludzi ku zbawieniu? Zwykłe wyznanie wiary w Chrystusa nie ma żadnej wartości; naprawdę liczy się jedynie miłość, która przejawia się w czynach — tylko ona nadaje w oczach nieba wartość każdemu działaniu. Wszystko, co zostaje dokonane z miłości, chociażby w pojęciu ludzi wydawałoby się małe, jest akceptowane i nagradzane przez Boga. 

Ukryty egoizm ludzi w księgach niebios jest jawny. Istnieje zapis niewypełnionych obowiązków wobec bliźnich, lekceważenie wezwań ze strony Zbawiciela. Zobaczą oni, jak często swój czas, myśli i siłę, które należały do Chrystusa, oddawali szatanowi.  

-295-

Smutny jest zapis, który aniołowie niosą do nieba. Inteligentne istoty, określające siebie mianem naśladowców Chrystusa, zaabsorbowane są nabywaniem ziemskich dóbr czy oddawaniem się przyjemnościom tego świata. Pieniądze, czas i siły poświęca się wystawności i pobłażaniu sobie; niewiele chwil spędza się na modlitwie, studiowaniu Pisma, skrusze i wyznaniu grzechu. 

Szatan wymyśla niezliczone sposoby na to, by zająć nasze umysły, aby nie mogły się skupić na pracy, która powinna być nam dobrze znana. Arcyzwodziciel nienawidzi wielkich prawd, które jasno ukazują pojednawczą ofiarę i wszechmocnego Pośrednika. Wie, że to od niego zależy odwrócenie umysłów od Jezusa i Jego prawdy. 

Ci, którzy pragną skorzystać z dobrodziejstw pośredniczej służby Zbawiciela, nie powinni pozwolić, aby cokolwiek przeszkadzało im w zadaniu doskonalenia świętości w bojaźni Bożej. Zamiast tracić cenne godziny na przyjemności, wystawność czy szukanie zysku, lepiej poświęcić je z modlitwą żarliwemu studium słowa prawdy. Lud Boży powinien dobrze rozumieć kwestie świątyni i badawczej fazy sądu. Każdy osobiście powinien posiąść wiedzę o pozycji i dziele wspaniałego Najwyższego Kapłana. Inaczej niemożliwe będzie doświadczenie wiary, która decyduje o tym, czy zajmiemy pozycję, na której pragnie widzieć nas Bóg. Każdy z nas ma życie, które może zachować lub stracić. Każdy z nas ma sprawę z Bogiem. Każdy musi stanąć twarzą w twarz z wielkim Sędzią. Jakże ważne jest więc, aby każdy umysł często oddawał się rozważaniu uroczystej sceny, gdy zasiądzie sąd i księgi zostaną otwarte; gdy każdy, wraz z Danielem, u końca dni będzie musiał ponieść swój los. 

Wszyscy, którzy otrzymali światło dotyczące tych kwestii, mają złożyć świadectwo o wielkich prawdach, jakie powierzył im Bóg. Świątynia w niebie stanowi samo serce dzieła, jakiego Chrystus dokonuje dla człowieka. Dotyczy ono każdego człowieka żyjącego na ziemi. Ukazuje plan odkupienia, prowadząc nas aż do końca czasu i ukazując triumfalne zakończenie zmagania między sprawiedliwością a grzechem. Niezwykle ważne jest, aby wszyscy dokładnie zbadali te tematy i byli w stanie udzielić odpowiedzi każdemu, kto zapyta ich o przyczynę nadziei, którą żyją. 

Pośrednictwo Chrystusa w imieniu człowieka w niebiańskiej świątyni stanowi istotę planu zbawienia, podobnie jak Jego śmierć na krzyżu. Przez swoją śmierć rozpoczął On dzieło, dla którego dokończenia wstąpił do nieba po swoim zmartwychwstaniu. Musimy przez wiarę wejść za zasłonę, „gdzie jako poprzednik wszedł za nas Jezus” (Hbr 6,20). Tam odbija się światło z krzyża Golgoty. Tam możemy zyskać jaśniejszy wgląd w tajemnice odkupienia. Zbawienie człowieka dokonało się kosztem nieskończonej ceny, jaką zapłaciło niebo; wielkość poniesionej ofiary jest równa wymaganiom złamanego prawa Bożego. Jezus otworzył drogę do tronu Ojca, a dzięki Jego pośrednictwu szczere pragnienie każdego, kto przychodzi do Niego w wierze, może zostać przedłożone Bogu. 

„Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia” (Prz 28,13). Gdyby ci, którzy ukrywają i tłumaczą swoje upadki, mogli zobaczyć, jak szatan triumfuje nad nimi, jak z powodu obranej przez nich drogi wyszydza Chrystusa i świętych aniołów, nie wahaliby się wyznać swych grzechów i porzucić ich. Wykorzystując defekty charakteru, szatan robi wszystko, aby zdobyć kontrolę nad całym umysłem, i wie, że jeśli te defekty będą pielęgnowane, odniesie sukces. Dlatego bezustannie szuka sposobu na to, aby zwodzić naśladowców Chrystusa swoją zabójczą sofistyką, której nie są w stanie przezwyciężyć. Jednak Jezus podnosi w ich imieniu swoje przebite ręce, wskazuje swe poranione ciało i ogłasza wszystkim, którzy chcieliby pójść za Nim: „Wystarczy ci mojej łaski” (2 Kor 12,9 BT). „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie” (Mt 11,29-30). Niechaj zatem nikt nie uważa swoich braków za nieuleczalne. Bóg udzieli wiary i łaski, by można było je przezwyciężyć. 

-296-

Żyjemy teraz w wielkim dniu pojednania. Kiedy najwyższy kapłan w symbolicznej służbie dokonywał pojednania w imieniu Izraela, od wszystkich oczekiwano, że będą badać swoje serca, żałując z powodu grzechu i pokutując przed Panem — inaczej musieli być usunięci z ludu. Podobnie ci, których imiona miałyby pozostać w księdze życia, powinni teraz, w ciągu niewielu pozostałych dni czasu łaski, badać swoje serca przed Bogiem w żalu za grzech i prawdziwej pokucie. Musi nastąpić głębokie, szczere badanie serca. Należy porzucić beztroskę i lekkomyślność, jaką przejawia tak wielu tych, którzy określają siebie mianem chrześcijan. Każdego, kto będzie chciał pokonać złe skłonności domagające się panowania, czeka prawdziwa walka. Dzieło przygotowania to dzieło indywidualne. Nie będziemy zbawieni grupowo. Czystość i poświęcenie jednego nie zaspokoją braku tych wartości u innej osoby. Choć przed Bogiem mają przejść to badanie całe narody, bada On przypadek każdego z osobna tak wnikliwie i dokładnie, jakby na ziemi nie było nikogo więcej. Każdy musi zostać sprawdzony i znaleziony bez plamy, skazy czy czegoś w tym rodzaju. 

Wydarzenia związane z zakończeniem dzieła pojednania są niezwykle doniosłe. Nie da się przecenić ich wagi. W niebiańskiej świątyni odbywa się teraz sąd. To dzieło jest w toku od wielu lat. Wkrótce — nikt nie wie kiedy — będzie ono dotyczyło spraw ludzi żyjących. Przed straszliwym majestatem Boga zostanie przedstawione nasze własne życie. W tym czasie, bardziej niż kiedykolwiek dotąd, każdy powinien wziąć sobie do serca przestrogę Zbawiciela: „Baczcie, czuwajcie i módlcie się, bo nie wiecie, kiedy ten czas nastanie” (Mk 13,33 DBG). „Jeśli tedy nie będziesz czujny, przyjdę jak złodziej, a nie dowiesz się, o której godzinie cię zaskoczę” (Ap 3,3). 

Kiedy dzieło badawczej fazy sądu zakończy się, rozstrzygnie się kwestia przeznaczenia do życia albo do śmierci. Czas próby skończy się na krótko przed ukazaniem się Pana na obłokach nieba. W odniesieniu do tego czasu Chrystus oznajmia w Księdze Apokalipsy: „Kto czyni nieprawość, niech nadal czyni nieprawość, a kto brudny, niech nadal się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca. Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku” (Ap 22,11-12). 

Sprawiedliwi i bezbożni nadal będą żyli na ziemi w swym śmiertelnym stanie — ludzie będą sadzić i budować, jeść i pić, wszyscy tak samo nieświadomi tego, że w niebiańskiej świątyni zapadła ostateczna, nieodwołalna decyzja. Przed potopem, kiedy Noe wszedł już do arki, Bóg zamknął go w środku, a bezbożnych pozostawił na zewnątrz; jednak jeszcze przez siedem dni ludzie, nieświadomi faktu, że wyrok nad nimi już zapadł, wiedli dalej beztrosko swoje życie, poszukując przyjemności i szydząc z ostrzeżeń o zbliżającej się zagładzie. „[T]ak będzie” — mówi Zbawiciel — „i z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24,39). Cicho, niczym złodziej w środku nocy, nadejdzie decydująca chwila, która oznacza przypieczętowanie przeznaczenia każdego człowieka, kiedy łaska oferowana grzesznikom zostanie na zawsze odsunięta. 

„Czuwajcie więc, (…) aby gdy przyjdzie, nie zastał was śpiącymi” (Mk 13,35-36). Ryzykowne jest położenie tych, którzy coraz bardziej znużeni czekaniem, zwracają się ku temu, czym wabi ich świat. W chwili gdy człowiek interesu pochłonięty jest osiąganiem zysków, miłośnik rozrywek poszukuje przyjemności, niewolnica mody komponuje swoje stroje — może właśnie w tym momencie Sędzia całej ziemi wypowie zdanie: „[Z]ważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki” (Dn 5,27). 

Posted in

Droga do Odnowy

Leave a Comment