Wielki Bój – Dzień 044

„Wstrząs spowodował, że upadł każdy kościół i klasztor, niemal wszystkie większe budynki użyteczności publicznej i ponad jedna czwarta domów mieszkalnych. Jakieś dwie godziny po wstrząsie w różnych dzielnicach wybuchły gwałtowne pożary, które przez niemal trzy dni szalały w całym mieście tak, że zostało doszczętnie zniszczone. Trzęsienie ziemi miało miejsce w dzień świąteczny, kiedy kościoły i klasztory były pełne ludzi — ocaleli tylko nieliczni”326. „Nie sposób było opisać przerażenie ludzi. Nikt nie płakał, po prostu brakowało łez. Biegali wszędzie, oszalali ze strachu i zaskoczenia, bijąc się w pierś i po twarzy i wołając: «Litości! Świat się kończy!». Matki zapominały o swych dzieciach i biegały dokoła z krucyfiksami. Na nieszczęście wielu ludzi szukało schronienia w kościołach; jednak na próżno wystawiano monstrancje, na próżno nieszczęśnicy tulili się do ołtarzy. Obrazy, księża i lud spłonęli w jednym pożarze”. Oblicza się, że tego strasznego dnia życie straciło dziewięćdziesiąt tysięcy osób. 

Dwadzieścia pięć lat później wypełnił się następny znak wymieniony w proroctwie — zaćmienie słońca i księżyca. Uderzające jest to, że czas jego pojawienia się został bardzo dokładnie wyznaczony. W rozmowie z uczniami na Górze Oliwnej Zbawiciel opisał okres doświadczeń Kościoła — 1260 lat prześladowań ze strony papiestwa, które zgodnie z obietnicą miały zostać skrócone — a potem wymienił pewne wydarzenia poprzedzające Jego przyjście i określił czas, w którym będzie można zaobserwować pierwsze z nich: „Ale w owe dni, które nastaną po tej udręce, zaćmi się słońce i księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem” (Mk 13,24). Okres 1260 dni, czyli lat, kończył się w roku 1798. Ćwierć stulecia wcześniej niemal zupełnie ustały prześladowania. Biorąc to pod uwagę, zgodnie ze słowami Jezusa powinno nastąpić zaćmienie słońca. Proroctwo wypełniło się 19 maja 1780 roku. 

„Dzień ciemności [jak się go dziś określa — przyp. tłum.] był bodaj jedynym, najbardziej tajemniczym i nadal niewyjaśnionym zjawiskiem tego rodzaju. 19 maja 1780 roku wydarzyło się najbardziej niezrozumiałe zaciemnienie całego widocznego obszaru nieba i atmosfery w Nowej Anglii”327. 

Naoczny świadek tego wydarzenia żyjący w Massachusetts opisuje je następująco: „Słońce wzeszło rano na czystym niebie, które wkrótce pokryło się chmurami. Te, czarne i złowieszcze, obniżyły pułap, i wkrótce po tym, jak się pojawiły, zajaśniała błyskawica, przetoczył się grom i spadło trochę deszczu. Przed dziewiątą warstwa chmur zrobiła się cieńsza i przybrała barwę mosiądzu lub miedzi, a ziemia, skały, drzewa, budynki, woda i ludzie wyglądali dziwnie w tym nieziemskim świetle. Kilka minut później całe niebo prócz wąskiego paska nad horyzontem zrobiło się ciemne, jak zdarza się to latem o dziewiątej wieczorem”. 

„Lęk, niepokój i groza stopniowo napełniały umysły ludzi. Kobiety stały w drzwiach, patrząc na ciemny horyzont; mężczyźni wrócili z pracy w polu; cieśla porzucił swoje narzędzia, kowal swą kuźnię, a kupiec kantor. Przerwano naukę w szkołach i dzieci, drżąc, pobiegły do domów. Podróżujący zatrzymywali się w pobliskich gospodarstwach. «Co się dzieje?» — pytały każde usta i serce. Wydawało się, jakby przez cały kraj miał przejść huragan albo jakby nadszedł koniec wszystkich rzeczy”. 

„Zapalono świece; domowe paleniska jaśniały jak w bezksiężycowy jesienny wieczór. (…) Kury wracały na swoje grzędy i szykowały się do snu, bydło, rycząc, gromadziło się przy wyjściach z pastwiska, żaby rechotały, ptaki zaczęły wieczorny śpiew i pojawiły się nietoperze. Jednak ludzie wiedzieli, że noc jeszcze nie nadeszła”. 

-190-

„Doktor Nathanael Whittaker, pastor z kościoła Tabernacle w Salem, zgromadził wiernych na nabożeństwie i wygłosił kazanie, w którym stwierdził, że ciemność ma charakter ponadnaturalny. W wielu miejscach odbyły się podobne zgromadzenia. Teksty wykorzystane na tych zaimprowizowanych kazaniach zdawały się jednomyślnie wskazywać na to, że zjawisko jest zgodne z tym, co przepowiada proroctwo Pisma Świętego. (…) Ciemności zgęstniały tuż po jedenastej”328. „W większej części kraju były one w ciągu dnia tak wielkie, że ludzie nie byli w stanie określić bez zegarka, która jest godzina, ani też zasiąść do posiłku, ani prowadzić codziennych zajęć bez użycia świec”. 

„Zjawisko miało olbrzymi zasięg. Na południe sięgało do Falmouth; na zachód — do najdalej wysuniętych części Connecticut i do Albany. Na południu obserwowano je wzdłuż wybrzeża, a na północy sięgało do najdalszych amerykańskich osad”329. 

Trwająca w ciągu dnia ciemność ustąpiła na jakieś dwie godziny przed zapadnięciem zmroku, niebo częściowo się odsłoniło i ukazało się słońce, nadal otoczone ciężką czarną mgłą. „Po zachodzie powróciły obłoki i bardzo szybko zrobiło się ciemno”. „Ciemności nocy nie były mniej niezwykłe i przerażające niż te panujące w ciągu dnia; chociaż księżyc był niemal w pełni, nie dało się dostrzec niczego bez użycia sztucznego światła, które, jeśli się widziało je w sąsiedztwie czy z pewnej odległości, wyglądało, jakby przebijało się przez egipskie ciemności, niemal nie do przeniknięcia dla jego promieni”330. Naoczny świadek tych wydarzeń powiedział: „W tym czasie nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że gdyby wszystkie świecące ciała niebieskie wszechświata pokrył nieprzenikniony mrok, ciemności nie mogłyby być większe”331. Chociaż o dziewiątej wszedł księżyc w pełni, „nie miało to najmniejszego wpływu na rozproszenie grobowych ciemności”. Po północy ciemność się rozproszyła, a gdy ukazał się księżyc, miał barwę krwi. 

-191-

19 maja 1780 roku przeszedł do historii jako Ciemny Dzień Nowej Anglii. Od czasów Mojżesza nie odnotowano okresu ciemności o podobnej gęstości, zasięgu i czasie trwania. Przekazany przez świadków opis tego zdarzenia stanowi jedynie echo słów Pana zapisanych przez proroka Joela na dwadzieścia pięć stuleci przed ich wypełnieniem: „Słońce przemieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim przyjdzie ów wielki, straszny dzień Pana” (Jl 3,4)332. 

Chrystus powiedział, aby Jego lud śledził znaki Jego powtórnego przyjścia i cieszył się, widząc dowody na to, że powraca ich Król. „A gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze”. Wskazał swoim naśladowcom pąki rozwijające się wiosną na drzewach i powiedział: „Gdy widzicie, że już puszczają pąki, sami poznajecie, iż lato już blisko. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest Królestwo Boże” (Łk 21,28.30-31). 

Kiedy duch uniżenia i poświęcenia ustąpił w Kościele miejsca dumie i formalizmowi, miłość do Chrystusa i wiara w Jego przyjście ostygły. Ci, którzy deklarowali, że są ludem Bożym, zajęci sprawami materialnymi i poszukiwaniem przyjemności stracili z oczu pouczenia Zbawiciela dotyczące znaków Jego powrotu. Nauka o powtórnym przyjściu została zaniedbana; odnoszące się do niej fragmenty Pisma Świętego pozostały niezrozumiane z powodu błędnej interpretacji, a w końcu w wielkim stopniu zignorowane i zapomniane. Stało się to zwłaszcza w Kościołach Ameryki. Wszystkie warstwy społeczeństwa doświadczały swobody i wygód; ambitne dążenie do zapewnienia sobie bogactwa i luksusów, pociągające za sobą absorbujące poświęcenie się zdobywaniu pieniędzy, głęboka chęć zdobycia popularności i władzy, które zdawały się być powszechnie dostępne, sprawiły, że ludzie skupiali swoje nadzieje i zainteresowania na sprawach tego świata, a myśl o wielkim dniu, w którym przeminie obecny porządek rzeczy, odkładali na przyszłość. 

Kiedy Zbawiciel przedstawił swoim naśladowcom znaki swojego powrotu, przepowiedział też, jak daleko posunie się odstępstwo tuż przed Jego powtórnym przyjściem. Aktywność i zainteresowanie ludzi sprawami świeckich interesów i poszukiwaniem przyjemności — kupowaniem, sprzedawaniem, sadzeniem, ożenkiem — będą podobne jak w czasach Noego. Tym, którzy będą żyli w tych czasach, Chrystus udzielił ostrzeżenia: „Uważajcie zatem na siebie! Niech serc waszych nie obciąża ani obżarstwo, ani pijań stwo, ani zbytnia troska o to życie, żeby nie spadł na was ów dzień niespodziewanie”. 

-192-

„Czuwajcie tedy modląc się bez przerwy, żebyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma przyjść, i stanąć przed Synem Człowieczym” (Łk 21.34.36 BWP). Stan Kościoła w tym czasie opisują słowa Zbawiciela zapisane w Księdze Apokalipsy: „Masz imię, że żyjesz, a jesteś umarły”. Do tych, którzy nie chcą wyjść ze stanu beztroskiego poczucia bezpieczeństwa, kieruje poważne ostrzeżenie: „Pamiętaj więc, czego się nauczyłeś i co usłyszałeś, i strzeż tego, i upamiętaj się. Jeśli tedy nie będziesz czujny, przyjdę jak złodziej, a nie dowiesz się, o której godzinie cię zaskoczę” (Ap 3,1.3). 

Zaistniała potrzeba, aby ludzie ocknęli się w obliczu grożącego im niebezpieczeństwa; aby zostali pobudzeni do przygotowania się na poważne wydarzenia związane z zakończeniem czasu łaski. Prorok Boży oznajmia: „Wielki jest dzień Pana i pełen grozy, któż go przetrwa?” (Jl 2,11). Kto się ostoi, gdy ukaże się Ten, którego „oczy są zbyt czyste, aby mogły patrzeć na zło” i nie mogą „spoglądać na bezprawie”? (Ha 1,13). Dla tych, którzy wołają: „Znamy cię, Boże!”, a mimo to łamią Jego przymierze, śpieszą za innymi bogami, skrywając w swoim sercu grzech i miłując ścieżki nieprawości — dla tych dzień Pana jest „ciemnością, a nie światłością, mrokiem, a nie jasnością” (Oz 8,1-2; Ps 16,4; Am 5,20). „W owym czasie” — mówi Pan — „będę przeszukiwał Jeruzalem w świetle pochodni i będę karał mężów, którzy siedzą zdrętwieli nad mętnymi resztkami wina i mówią w swoim sercu: Nie uczyni Pan nic dobrego ani też nic złego” (So 1,12). „I nawiedzę okręg ziemski za jego złość, a bezbożnych za ich winę; i ukrócę pychę zuchwalców, a wyniosłość tyranów poniżę” (Iz 13,11). „Ani ich srebro, ani ich złoto nie będzie mogło ich wyratować”; „ich mienie będzie rozgrabione, a ich domy będą spustoszone” (So 1,18.13). 

Oczekując tego strasznego czasu, prorok Jeremiasz wykrzyknął: „Trwoży się we mnie moje serce, nie mogę milczeć, bo głos trąby słyszysz, moja duszo, i okrzyk wojenny! Ogłasza się porażkę za porażką” (Jr 4,19-20 DBG). 

„Dzień ów jest dniem gniewu, dniem ucisku i utrapienia, dniem huku i hałasu, dniem ciemności i mroku, dniem obłoków i gęstych chmur, dniem trąby i okrzyku wojennego” 

Posted in

Droga do Odnowy

Leave a Comment